jak to Hana napisała , mamy zawiechę .
staram się unikać opowieści , kto i jak chorował i co mu operowano , ponieważ każdy organizm jest inny . Każda choroba, nawet gdy ma taką samą nazwę , przechodzi inaczej.
Święta minęły przyjemnie . Ubrałam strojnie dom , wyrychtowałam strawy , wcześniej odwiedziłam nasz maleńki , drewniany kościółek, przyjechali Synowie z Rodzinami .
Zawsze celebrowałam i celebruję święta, ponieważ lubię to ja i ,,reszta" . A i szanuję bardzo.
Nie uciekałam od zajęć przed świątecznych (przygotowań) i nie mam na myśli sanepidowego sprzątania , dlatego że dbamy o codzienny ład w domu .
Zima dopisała i bielą zasypała w tym roku. Spacer nad Bugiem przypomniał mi , dlaczego zamieszkaliśmy w miejscu gdzie zatrzymał się czas. Kawałki kry dostojnie płynęły rzeką , nie spłoszone sarny przebiegały a raczej przeskakiwały ponad powalonymi drzewami. Lis na chwilę zatrzymał się zaciekawiony wielkością pieska mojego Syna .
Czarek przygotował dwa karmniki , dla dużych ptaków i dla maleńkich ciepieluch - tak więc w siedlisku jest gwarno.
nasz stan zdrowia to efekt przebytych problemów w przeszłości ,oraz w przypadku Czarka praca i szefowanie w wielkiej firmie .
mam nadzieję że wejdziemy w nowy 2022rok zdrowi i uśmiechnięci , czego wszystkim życzę .
macham wieczorowo z Podlasia ...Dośka vel Gryzmolinda
Pięknie spędzone święta...
OdpowiedzUsuńI tego Wam zycze z calego serca, zdrowia i spokoju. Trzymam kciuki za jutro (bo to juz jutro, prawda?) i tez z calej sily macham.
OdpowiedzUsuńGryzmo, odezwij sie! Jak tam sprawy sie maja?
UsuńŻyczę Wam tego z całego serducha❤️
OdpowiedzUsuńI niech się spełnią życzenia,.
OdpowiedzUsuńDobrego roku.
OdpowiedzUsuńWitaj Dosiu.
OdpowiedzUsuńKażdy orze jak może. Cieszę się, że macie swój azyl, takie swojskie idahoo...
Tego się trzymajcie, o zdrówko swoje dbajcie. No i Docenta oszczędzaj, aby się nie przemęczał i profesury doczekał.
Pozdrawiam serdecznie.
Michał
Hejka i ja trafiłam do Ciebie.
OdpowiedzUsuńDobrego roku, powiem za Agniechą.