17 lutego 2018

generalnie biało

generalnie i biało i biało i biało i.....a powietrze oczywiście krystalicznie czyste .


             sznaucer miniaturka w zimowym futrze,
                 nie zmordowana - Tusia 



mój plan pracy mam w głowie , mam w głowie tok pracy i finisz planu co to w głowie go mam.

zastanawiam się czy w tym roku fizycznie podołam i tempo będzie wystarczające żeby do majówki skończyć . 
    moim projektem jest zagospodarowanie spichrza  

                                     zimowy delikwent



                                letni delikwent




Już wykończyłam serwetę i wykańczam firankę.

W między czasie restauruję meble i  stare wiklinowe kufry oby do wiosny .
macham tradycyjnie

46 komentarzy:

  1. Współgrania duszy z ciałem oraz powrotu wszystkich sił witalnych życzę. Malowniczo spichlerz wygląda, chętnie zobaczę zagospodarowane wnętrze. Krystalicznego powietrza zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. walkę staczam z moim organizmem i chyba dochodzę do konsensusu . A foty postaram się wklepywać na zasadzie kroniki Gajowiska
      wieczorowo - Dośka

      Usuń
  2. W taka zdrowa okolice sie wyprowadziliscie, swieze powietrze, nieskazone rzeki, brak smogow i smrodow - a i tak dopadla Was jakas zaraza morowa. Ale raz wystarczy i nigdy wiecej! Zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byliśmy w Sokołowie Podlaskim na zakupach . Od cholery kichaczy łaziło . Niestety nie do uniknięcia - z ludźmi musimy mieć kontakt , a szprycować się prochami na zapas nie chcemy
      wieczorowo - Dośka

      Usuń
  3. Spichlerz ma potencjał, oj ma, ciekawam bardzo twojego działania w nim :)
    Wracaj do równowagi zdrowotnej Dosiu jak najszybciej!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu jestem u Ciebie często ale mam problem z zostawieniem komentarza.
      nie moge się doczekać szlifowania podłogi i ścian i wstawiania okien i ...na pewno zrobię foty na zasadzie kroniki
      wieczorowo - Dośka

      Usuń
    2. Cieszę się Dosiu, że do mnie zaglądasz, ale nie wiem dlaczego masz problem z komentarzami :)

      Usuń
  4. No to dbajcie o zdrowie. Uważać na przeciągu i na dworze nawet na chwilę , ciepło się odziewac. Pamiętam z poprzedniego twojego mieszkania ,że na spacery chodzilas z jakąś wilczyca.
    Zawsze u Ciebie w otoczeniu jakieś zwierzaczki są i dobrze. Tę koty niech Was tam ogrzewaja. Drwa sporo, tak jak u Danki w Szwecji ,czyli bardzo ekologicznie. Jak luty przejdzie, to już będzie cieplej,przedwiosnie i do wiosny blizej . ⛄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juleczko w dawnym miejscu zamieszkania mieliśmy wilczycę Daszkę . Niestety dożyła sędziwego wieku , a że ciężko chorowała to i odeszła TAAAAMMM .Tusia jest na miejsce Daszki . A z kotów ostał się stary szary Książę , młodszego pożegnaliśmy na Podlasiu ( cierpiał niesamowicie .
      Juleczko wieczorowo i tradycyjnie - Dośka

      Usuń
  5. Na grypę nie ma leków ...Ja zawsze leczyłam się miodem ,cytryną ,czosnkiem,dużo piłam płynów.i leżałam w łóżku.Najgorzej jak się jest chorym i pracuje....Nie ma co zgrywać bohatera z grypą ,czy wirusami.Od kilku lat nie mam żadnego problemu z infekcją::))Chyba klimat mi tu służy..U mnie zostawiłam komentarz dla Ciebie::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę sobie pozwolić na wyleżenie choróbstwa . Od wiosny do jesieni raczej by tak dobrze nie było . Biegnę do Ciebie

      Usuń
  6. To prawda, że choróbska mogą człowieka całkowicie wykończyć. Psychicznie i fizycznie. Potem trudno się pozbierać. No ale macie tam przynajmniej świeże powietrze i piękne widoki.
    A do tego spichlerza to Ty się za szybko nie zabieraj, dopiero jak sił nabierzesz.
    Serdeczności.
    P.S. Czy możesz mi zdecydowanie odpowiedzieć na moj mail z 7 lutego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stokrotko ja nigdy nie zamawiałam u ciebie książki , ale jeszcze raz napiszę to u ciebie w komentarzu.
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja wiem, że nie zamawiałaś.
      Pytałam się Ciebie tylko czy interesuje Cię moje trzecia książka która jest o Warszawie.
      Ale rozumiem, że Cię nie interesuje, więc do sprawy nie będę wracała.
      Wszystkiego dobrego :-)

      Usuń
  7. powiem tylko...Ty jesteś ten stary gatunek, nie do zdarcia....chciała bym choć odrobinkę z tej Twojej waleczności..... a takiej zimy to u nas jeszcze nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pracuję ponieważ czas gna i nie mam pojęcia ile siły we mnie jeszcze kipi a ile już usypia .Papillonku , mieszkam tu druga zimę i do tego ,,starodawną " jak oznajmiła wnusia .
      macham zimowo - Dośka

      Usuń
  8. U Was zima, a u nas już przedwiośnie. A Takiej zimy, jak u Ciebie, to nawet nie było. I dobrze, miałam czarne i suche szosy na dojazd do Miasta ( a jeżdżę dużo do taty i wnuków, a nie mama ABS i ogólnie pełnoletnie auto). Jesteś wulkan energii! Ja szydełkiem, to ino łańcuszek poradzę (to "po naszymu", czytam akurat kryminał Ryszarda Ćwirleja, poznański i tam tak cudnie gadają językiem mojej babci).Ściskam Cię serdecznie i dużo zdrowia życzę !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haneczko zimy i bieli śnieżnej pod dostatkiem . Dobrze mnie znasz i wiesz że nie wysiedzę bezrobotnie .
      pozdrawiamy WAS z naszego Podlasia - Czarki

      Usuń
  9. U mnie tez biało i ... zimno :) Byle do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie wiosna u nas była . Słońce wspaniałe i spacer po lesie .
      przekaz z Wajkowa popełniła Dośka

      Usuń
    2. Prawie robi różnicę :)

      Usuń
  10. Az tak biało nie mam, ale mam coś na podobieństwo ;-) Za to dzisiaj dokarmiałam chmarę ponad dwudziestu sikorek. Taki rejwach zrobiły w ogródku, że aż chochoły różane się chwiały! Mnie się spichlerz podoba taki, jaki jest. Uwielbiam starocie! No chyba, że Ty tam leżankę chcesz sobie wstawić ;-) Zdróweczka! A słyszałaś o aceroli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noti , Czarek codziennie karmi ptaszyny a i wiewiórki czekają cierpliwie .
      Spichrz pozostanie nie naruszony , ale odnowiony a i owszem .starocie uwielbiam i ja i Czarek skoro ze sobą jestesmy
      z Podlasia na Podlasie

      Usuń
  11. U nas biało nie jest, za to zdarzają się mocno ścięte lody. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw generalnie rzeka krę posiada , ale w porównaniu z zeszłym rokiem to mały pikuś .
      Trzymaj się Cieplutko - Dośka

      Usuń
  12. Ty nawet zimą nie odpoczywasz, może zdradzisz mi receptę jak to zrobić.
    Głaski dla psinki:)

    Dosia, Azalia jest w szpitalu. Jej córka zamieściła wstrząsający post.
    Pamiętam, że do niej zaglądałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner kochana , smutne wieści niestety . a życie Azalii niesamowicie podłe.

      I właśnie chyba za dużo tej zimowej laby , już mnie nosi

      macham za ocean - Dośka

      Usuń
    2. Widziałam, że odnalazłaś adres Azalii i zamieściłaś komentarz, i ja również to zrobiłam.
      Niestety jej córka zlikwidowała już ten post, i z tego co widzę likwiduje całe archiwum jej bloga.
      Szkoda, wielka szkoda. Przypuszczam, że zabolały ją komentarze niektórych osób.

      Usuń
    3. jestem neutralna w tym temacie , ale szkoda że likwidowane są posty Azalii. Czy ktoś z blogerów zna Azalię osobiście? Czy chociaż telefonicznie ktoś z Nią rozmawiał?. Szkoda że tak się życie ułożyło tym kobietom

      Usuń
    4. Dosiu, ja tez jestem neutralna. Nie mam pojęcia, czy ktoś zna Azalię osobiście. Jakoś tak dziwnie mi się zrobiło, bo niby się nie znamy, a jednak to taka nasza wspólna blogowa rodzina.
      Miejmy tylko nadzieję, że jakoś się wszystko ułoży.

      Pozdrawiam Kochana, uściski:)

      Usuń
  13. Zapomniałam, czym jest czyste powietrze. Czytam o nim w książkach. I na blogach, jak widać. Gubię Cię i odnajduję. Takie życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj droga Spacjo , jestem rada że mnie znalazłaś
      Dośka

      Usuń
  14. ja się taką zimą nie mogę w tym roku pochwalić. u mnie, jak widziałaś już wiosna, która przyskoczyła od razu z jesieni :) ciekawam tej firanki i serwety.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dosiu,tytanie pracy,zwolnij nieco! Bedzie z pewnoscią cudnie,swojsko i wiejsko ,jak przystało na taką chatynke cudną.szydełkowych też ciekawam,ale i malowanych mebli,dajesz jakis wzorek czy tylko malujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora śnieg mnie dobija przyznaję ...Wezmę się w sobie i wklepię moje dzieła arcy.
      wzorków już nie maluję , chociaż kufer drewniany czeka na kwiecie malowane

      Usuń
  16. jak biało, to ja generalnie w białej pościeli się czuję najlepiej, z książką, herbatką, później leniwie do wieczora:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sterta książek rośnie kole łoża mego i zbieram sie do rozpakowania pudeł z książkami - pusto bez nich oj pusto

      Usuń
  17. Grunt to znaleźć sobie kreatywne zajęcie na trzaskające mrozy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano znalazłam , ale to dla mnie za leniwe poczynania

      Usuń
  18. Witaj Dośka.
    U Ciebie biało, a u mnie zwyczjnie. Mówiąc statystyczne jest u nas szaro.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  19. I ja wreszcie dotarłam do Ciebie! Cudnie tu, chociaż wiem z doświadczenia że wcale nie łatwo! Jestem już po rozmowach z moją szefową, ale w sobotę będę gadać z zainteresowanymi plenerowiczami. Chodzi o terminy i dojazd ( dojazdu nam nie zwracają). Będę już dzwonić do Ciebie z konkretami. Jak nie przyjadę w gromadzie to przyjadę sama.Machu-machu!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu spokojnie , spokojnie ....Cierpliwie poczekam , a gdy agresja zagra w mojej kudłatej to ja do Ciebie dotrę.
      Czekam Asiu , czekam

      Usuń
  20. Dorotko, co u Was słychać? U nas przymroziło arktycznie, ale śniegu ani śladu. Roślinki pewnie niektóre padną. Od niedzieli ma się ocieplać, byle już trwale. Uściski dla Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu u nas -21 dzisiaj . Daj szansę swoim roślinkom , one są bardziej odporne niż na to wyglądają ,
      Pozdrawiamy Was GORĄCO i oczywiście czekamy na wizytę - Czarki

      Usuń