a ja zakatarzona i generalnie silnie przeziębiona biegam po blogach czytawszy ze zrozumieniem .
przypomniały mi się wypady zimowe z Docentem w góry , ale nie na narty , o nie !!!! Raczej spacerowo - wzrokowo i knajpowo .
zima zagnieździła się na całego . Czarek popełnia meble drewniane a ja zaopatrzona w ,,sznurek" czynię firanki i serwety stołowe .
porobiłam z wełny kwadraciki i albo powstanie kolejna narzuta albo płaszcz - rozmyślam i skłaniam się bardziej do płaszcza .
dnia wczorajszego pojechaliśmy do Sokołowa Podlaskiego w celu nabycia pewnych elementów budowlanych , ależ byłam szczęśliwa i nareszcie w swoim żywiole .
zima jak zima , a przy okazji wspomnienia
domki zasypane śniegiem, na tarasach widoczne są ślady sarenek
poniżej sypialnia , fragment salonu i miejsce biesiadne
pozdrawiam z Gajowiska - Dorota





Czy na ostatnim zdjeciu jest popelniona przez Ciebie serweta? :)
OdpowiedzUsuńto jest ogrodowa mała serwetka ( tak moje dzieło)
Usuńślicznie u Ciebie...
OdpowiedzUsuńdzięki serdeczne . przez rok udało nam się z grubsza zagospodarować
UsuńNie, no kurczę, gdzie te kwadraciki??! Ja chciałam zobaczyć i ocenić, czy się nadają na płaszcz ;-)
OdpowiedzUsuńNoti , zrobię foty i wklepię .
UsuńTam nawet i zimą cudnie jest. Już sobie wyobrażam kulig a potem też ognisko i kiełbaski i jakiś grzaniec .⛄
OdpowiedzUsuńi tak tu jest . Bajka o każdej porze roku.
UsuńNo na śnieżną zimę to mogę się chociaż na niektórych blogach napatrzeć, u nas aktualnie trochę mrozi, ale śniegu jak nie było tak nie ma.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ta serweta na ostatnim zdjęciu :)
Marysiu to jedna z pierwszych jakie zrobiłam , ale dziękuję
Usuńwiesz, mam nowy adres:objazdowy.blogspot.com
OdpowiedzUsuńNa wypadek, gdyby Ci się zechciało większej zimy zażyć:))
Pokaż swoje robótki:))
I powiedz, nie wiem jak zapisać listę zaprzyjaźnionych blogów. da się w ogóle ba blogspocie?
Czesiu napisałam w komentarzach na twoim nowym blogu . Dasz radę !!!!
UsuńPiękna zima u Ciebie, taka bardziej jak kiedyś bywały. U nas wczoraj pobieliło, jeszcze się trzyma, tylko szaro i bez słońca.
OdpowiedzUsuńtęskno mi do wiosny , nie przepadam za zimą i deszczową jesienią .Przyznam niepokornie ze tutaj każda pora roku jest bajeczna
Usuńpozdrawiam wieczorowo
Płaszcz wydziergany na szydełku?!
OdpowiedzUsuńtak - żaden problem . Ułożę kwadraty i zobaczę jak wygląda efekt końcowy
UsuńNo tak, ale przecież zimno w takim dziurawym płaszczu :)
Usuńpłaszcz ala sweter
UsuńA, czyli taki na jaja :)
UsuńJa czekam na wiosenną odsłonę Twego domku :)
OdpowiedzUsuńZimą jest...zimno brrrrr ;)
zapraszam na fejsa do Gajowisko i noclegi - tam są foty .pozdrawiam
UsuńOglądnęłam i mam nadzieję, że pokażesz jeszcze więcej :)
UsuńA ja od kilku lat zabieram się do zrobienia czapki i szalika.
OdpowiedzUsuńWłóczka leży i czeka.
Jak będzie wiosna "odpalę" rower i odwiedzę Twoje strony, bo byłam tam tylko raz i bardzo dawno (chyba 2009).
http://takietampstrykanie.blogspot.com/2011/12/zdjecia-z-konkursu.html
nema problema - u nas w Gajowisku każdy jest miło widziany. A ja wyrobiłam wełny i sznurki do serwet. Pojedziemy do siemiatycz to popełnię zapasy
UsuńDobry dzień :) Czarek to łądne imię... jak moje :) Pozdrawiam Piotruś Pan.
OdpowiedzUsuńoczywiście że najpiękniejsze imię . Czaruś - czarodziej
UsuńChoć czasem wolę CEZAR (Ave)... :)
Usuńoj a Czarek vel Docent nie koniecznie preferuje Cezarego .Jak chce wyegzekwować ,,coś" , mawiam gromko CEZARY .
Usuńzazdoroszczę umiejętności robienia na szydle...poza tym wiele nas łączy, na przykład mamy wspólnego gila i silne przeziębienie. ostatnio.
OdpowiedzUsuńgeneralnie obecnie umiejętność się przydaje bardzo .porobiłam serwety na stoły i firany i firanki i....cena tylko produktu , w sensie że sznurka .Siedząc wieczorem bezrobotnie zniosłabym jajo, a tak chociaż ręce popełniają czynnośći jakieś .Może gil nie jest wspólny ale tematyka widzę że tak
Usuńpozdrawiam - Dośka z Wajkowa