24 marca 2018

nie dać się smutkowi

troszkę smutne miałam dzieciństwo , młodość i życie to dorosłe i bardzo dorosłe - za sprawą Mamy.

Brakowało mi jej miłości mimo że była bardzo blisko . Ja się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaiłam , chociaż serducho me niemo się darło w niebo głosy.

Nie będę opisywała tego złego co miało miejsce .

Mama usnęła i spokojnie odeszła gdzieś bez powrotu . 

Dobrze że dwa tygodnie temu byłam u niej i pokazałam Gajowisko i opowiedziałam jak żyjemy . 

Dobrze że niedawno dzwoniłam do Mamy.

Dobrze , że ostatnie lata były latami wytchnienia od przeszłości .

Prawdopodobnie  spotka się po 50 latach ze swoim mężem , a po 30 ze swoją starszą córką i innymi bliskimi .....i pozna tajemnicę tajemnic o świecie za drzwiami do wieczności 

na smutek dawno , dawno temu znalazłam receptę : uciekałam w swój artyzm . Teraz też tak zrobiłam .
Ale i książka napisana przez moją koleżankę Antoninę z którą się znamy od 40 lat ,  pomagała mi wieczorami wejść w spokojny sen 
 Dośka
 

31 komentarzy:

  1. Smutek też jest ważną częścią życia, nie da się przeżyć nie doświadczając go. Przytulam i podziwiam dzieła malowane na deskach, chociaż chyba dwa czy trzy są na czymś innym. Ikonki zadumane, chatka nostalgiczna, a martwa natura taka swojska. Będziesz miała wystawę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noti wszystkie są na dechach , lecz kilka jest na białym pomalowanym tle .
      smutku mam już nadmiar .niestety na pewne sytuacje nie mam wpływu

      Usuń
  2. Musiszsie sjontajtieac z inną blogerka Graszka , ona takie cudeńka tez tworzy i ma nabywców. Czasami sprzedaje na lokalnym targu. Jakiś tam , tą społeczność organizuje takie pokazy swoich wyrobów , gdzie to idzie , jak przysłowiowe ciepłe bułeczki.
    Bardzo Ci współczuję z powodu śmierci mamy. Zawsze wspomina sieci dobre co złym nie pamięta przy takich okolicznościach ale ...
    Co byłoby, gdyby itd,.. Tyle Ciebie ciepło. Trzymaj się , nie pekaj . Razem z mężem i przy pomocy sprawdzonych przyjaciół dajcie radę. Buziaki dla Ciebie i bliskich. 😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki kochana Juleczko za każde napisane słowo

      Usuń
  3. Współczuję, dobrze że znalazłaś ukojenie w pracy/twórczości. Bardzo piękne prace, nie wiedziałam, że tworzysz, zaskoczyłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze gdy problemy dawały mi do wiwatu - tworzyłam

      Usuń
  4. Dośko, przytulam.Dobrze mieć swój azyl ,miec gdzie uciekać od nieszczesc i natłoku mysli.
    Mnie bardzo sie podobają deseczki z motywem zwierzęcym.
    Udanej sprzedaży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora ano mogę się schować w moim artystycznym świecie .Za pochwałę dziękuje i zaczyna się finansowe zainteresowanie

      Usuń
  5. Dosiu... Tulam, a jednoczesnie... bardzo mnie zaskoczylas swoimi talentami, nie wiedzialam, ze tak dobrze malujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu maluję też , ale te prace wykonane są techniką mieszaną .

      Usuń
  6. Chciałabym mieć taki domek jak na przedostatnim zdjęciu. No i dzięki Tobie go mam choć w wyobraźni. Podzieliłas się z nami Twoimi trudnymi momentami życia w związku w relacjach Twoja Mama - Ty. Ja miałam i mam nadal trudne relacje / chociaż z zewnątrz to tak nie wyglada / - dusze to w sobie, czuje żal którego nie potrafię się wyzbyć. Jesteśmy dwoma zupełnie innymi osobami. Ale i tak Ja kocham i się o nią martwię. Gryzmo, bardzo Ci współczuje odejścia Mamy, niech będzie tam szczęśliwa. Piękne prace, jestem pod wrażeniem. Czy sowa jest na sprzedaż ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Orszulko .wiadomości na @ albo jestem na fejsie Dorota Czarkowska .

      Usuń
    2. Gryzmo ja bezfejsowa, Twojego @ tu nie mogę znaleźć wiec proszę napisz do mnie na mojego @ orszulkawm@gmail.com. Dziękuje.

      Usuń
    3. Orszulko napisałam , ale gdyby nie doszło to w górnym prawym blogowym rogu jest mój profil i tam po kliknięciu jest moja @

      Usuń
    4. na @ wysłałam informacje - Dośka

      Usuń
  7. Ten rok wydaje się rokiem nieustającej żałoby. Śmierć zatacza się od domu do domu jak pijana. współczuję Ci bardzo, Dosiu.

    Z Twoich obrazów zachwyciła mnie chałupa. Chętnie bym w takim sielskim otoczeniu zamieszkała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frau już jestem całkowitą sierota i od 30 lat jedynaczką . Tęsknota za Ojcem i siostra jest niesamowita.
      faktycznie bajeczny dom

      Usuń
  8. Ale dlaczego się nie dać? Czasem trzeba dogłębnie się wysmucić. Pozwolić łzom popłynąć. Ten ból musi się wyboleć. Potem można podnosić z wolna głowę. Z nową blizną. Ze wspomnieniami, które sprawiają, że jesteśmy inni. Lepsi. Przede wszystkim dla siebie samych. Przytulam. Bądź dla siebie dobra. Twoje prace, to samo dobro ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łez chyba zabrakło tym razem i spokój panuje w mojej psychice .Już się wykrzyczałam w swoim żywocie i gromkim krzykiem rozpaczy i niemym krzykiem który zablokował dźwięk i ... lista bardzo długa.
      prace są moim klimatem .

      Usuń
  9. Mnie zachwyciły wszystkie Twoje prace, gdyż mogę sobie wyobrazić, jakie nakładu pracy trzeba, żeby wyszły takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ariadno koncentruję się na moim artystycznym świecie i popełniam to co mi do głowy wpadnie

      Usuń
  10. Smutek i żałoba są częścią naszego życia.
    A Twoje prace są piękne.
    Podziwiam Cię i gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko trochę przelała się czara smutku i żałoby w moim życiu. zapewne dlatego tym razem smutek jest spokojny i wyciszony

      Usuń
  11. Smutne, Dosiu, to co piszesz, aż mi się serce wykręciło ...
    piękne to, co malujesz, aż mi się dusza uśmiechnęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu zawsze zazdrościłam ( pozytywnie oczywiście) wspaniałej miłosnej relacji Twojej z Mamcią .Czytałam , oglądałam i łza mi kapała

      Usuń
  12. Zadziwiająco dużo jest tych mam w tym pokoleniu, jakby i one za mało dostały i nie miały same co dać własnym dzieciom. Przykro takie dzieciństwo wspominać szczególnie kiedy widzi czy czyta się o innym....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano Iwonko . Zapewne miniony czas nie sprzyjał wylewnym uczuciom. Ale ja mimo przeszłości umiem kochać swoje dzieci , przytulać i mówić - a są to dzieci już ,,starsze ode mnie " i większe

      Usuń
  13. wieczna zmienność, odejścia i narodziny. Artyzm lekarstwem pięknym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za długo była sielanka - jakieś 4 lata .Ale nic to , spokojnie podeszłam tym razem do zaistniałej sytuacji

      Usuń
  14. niektórym z nas smutek zostaje darowany na całe życie tak, że nie potrafimy już cieszyć się z głębi serca i nigdy nie odczuwamy lekkości. jest dla nas ciężarem codzienności. i tylko od nas zależy, czy będzie nas czegoś uczył, czy tylko ciągnął w dół. życzę Ci żeby nie ciągnął za bardzo i żebyś nadal tworzyła takie piękne rzeczy, ale nie tylko z nadmiaru smutku. ściskam mocccno.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dosiu, Święta nie za wesołe macie, ale chociaż niech zdrowe i spokojne będą! ściskam

    OdpowiedzUsuń