sobota - się zgadza .
w nocy , koło godz 7:50 Czarek wyrwał mnie brutalnie ze snu .
Kafffy mi trzeba w ilości tradycyjnej , bo inaczej nikt ze mną kontaktu nie nawiąże - ani fizycznie , ani psychicznie , ani paszczowo .
wypiłam , przystosowałam organizm do funkcjonowanie we wiośnie , otwarłam drzwi i...... wlazłam w kałużę - po kolana . Zaklęłam : mamuśka jego mać i do penisa pana i do odwłoka !!!! Wyrazy te sprowokowały kaloszki tylko i wyłącznie , bowiem w zwyż sięgały jedynie do połowy łydek moich .
Po przebraniu garderoby dolnej , ponownie otwarłam drzwi i bokiem i podskokami wychynęłam na murawę .
- Kochanie kawa czyni cuda skoro kujawiaczkiem od rana ordynujesz - Docent dostrzegł mnie
- to nie kujawiaczek jeno ostrożność , przyroda potrafi być wredna .
obeszłam ja i moja taczka fragment Gajowiska . Wyzbierałam patyki i PATYKI , ułożyłam je na ognisku . Przygotowałam drewniane donice do posadzenie roślin .
Czarek natomiast walczył wraz ze znajomym z dechami wielkimi i wywozili je w świat .
siedlisko nabrało ogłady i można spokojnie kontynuować remont spichrza . Moja wyobraźnia jest nasycona pięknem stylu nowoczesnego ze skansenowskim - tak też będzie we wnętrzu.
zaczynają się prace poza domem i jestem z tego rada. Bedę popełniała foty i tworzyła c.d. tworzenia naszego Gajowiska .
wieczorowo macham z wajkowskiego Gajowiska - Dośka
wytrwała i odważna jesteś.Dobrze zacząć w sobotę, mówili starzy ludzie. Ojciec w sobotę po południu zaczynał żniwa, gdy my stroiłyśmy się na potańcówkę. Na nic, najpierw trzeba było choć po snopku związać.
OdpowiedzUsuńJa leszcze we śnie zimowym:))
Państwu na wajkowskim Gajowisku życzę powodzenia
dziękuję niesamowicie
Usuńodmachuję i życzę by kałuże wyschły, a nie wciągały zdradziecko.
OdpowiedzUsuńnawet szybko zmniejszyły się objętościowo za sprawą słońca
UsuńMyślałam, że ktoś Ci naszczał był :)
OdpowiedzUsuńjedynie zbiór deszczowy
UsuńA to jeszcze go nie stworzylas? Myslalam, ze jest gotowe. :)
OdpowiedzUsuńmieszkamy tylko rok ...jeden krótki rok , a pracy jest bardzo dużo .Gotowy jest teren i domki , ale my tez musimy mieć komfort życia
Usuń7:50 w nocy??!!! Toż to środek dnia ;-) Zwłaszcza w przyrodzie wiosennej :-))
OdpowiedzUsuń6 miesięcy temu to faktycznie był środek dnia . Wracam do trybu letniego i organizm swój przekierowuję czasowo małymi krokami
UsuńBardzom ciekawa spichrza, jego wyglądu po remoncie :)
OdpowiedzUsuńjutro poczynię remontowe foty i tak aż do wykończenia . Ja sama jestem ciekawa co nam wyjdzie
UsuńCzekam na fotorelację :-)
UsuńTo śpiesz się z tymi pracami, bo wredni ludzie twierdza że wrócą mrozy i śniegi.
OdpowiedzUsuńCzego oczywiście nikomu nie życzę.
:-)
wielbię ciebie Stokrotko za taktowna satyrę . Zawieszam zatem prace zadaszone i biegnę do ogrodowskiego.
Usuńmacham z Wajkowa
Wpaść z samego rana po kawie do kałuży to niemiła niespodzianka. Może tam przed wejściem by się przydała jakaś kładka czy coś na tę okoliczność? :)
OdpowiedzUsuńUdanego remontowania!
obecnie MOST bo po lekuchnym wyschnięciu bagniście się zrobiło. albo wędkarskie buciory zapinane na ramionach
UsuńGryzmo, Ty to jesteś nie do podrobienia, normalnie Cię koffam 😊
OdpowiedzUsuńOrszulko i wicek z wersją . Kilka razy zmieniałam miejsce blogowe i pojawiałam się jako ktoś ,,niektoś inny". Po tygodniu codziennego pisania stali Blogerzy od razu mnie rozpoznali.Ten oto blog był własnością ( krótko) - Gryzmolindy . Nagle przeczytałam komentarz : to ty Dośka ????
Usuńmacham z pięknego Wajkowa na Podlasiu
Znane mi takie klimaty z czasów dzieciństwa i wczesnej młodości :)
OdpowiedzUsuńWspominam znienawidzone czyszczenie butów w drodze do szkoły albo kościoła, szczególnie wiosną i jesienią jak się z polnej ubłoconej drogi do asfaltowej doszło :)))
i to mimo wszystko wspaniałe wspomnieni i historia dla potomnych
UsuńDla mnie 7:50 to prawie południe hihiihihi
OdpowiedzUsuńjuż niedługo zmienię swój zegar psychiczny na letni . wstając o piątej godzinie , 8 będzie środkiem dnia
UsuńOooooooo widzisz. Ja co prawda nie potrzebuję wstawać tak wcześnie, ale zegar biologiczny wzywa do wstawania ;)
UsuńJestem rannym ptaszkiem :)
Nie dziwię się, że na wiosnę przestawiasz swój wewnętrzny zegar - na wiosnę jest tyyyyyleeeeeeeee do roboty!
jest od groma , ale w tym roku więcej kosmetyki . W ciągu jednego roku ja i Czarek postawiliśmy osobiście , bez pomocy Gajowisko do pionu.
Usuńserdeczności z Podlasia - Dośka
Pracowitości faktycznie można Wam pozazdrościć! :)
UsuńZnaczy wiosna nadejszła:) Skoro wody po kolana.
OdpowiedzUsuńI ja ciekawa jezdem Twoich poczynań spichlerzowych.
Pozdrawiam:)
Spichrz podobny zaczyna być ,,do ludzi".
Usuńmiłego
Trochę zazdroszczę a trochę nie :)
OdpowiedzUsuńinteligentny wielki dom , udogodnienia w mieście i.t.p. już za nami . Ten domek mniejszy przyznaję i w sam raz . W domku nowoczesność techniczna .
Usuńprzyrodnicza bajka o każdej porze roku - na to czekaliśmy z Czarkiem przeszło 30 lat .
Cezary jak będziesz kole nas - zapraszam .Wiem że Podlasie w km końca niema
Dosieńko ja rozumiem,że werwę do roboty masz,ale uważajcie na się, grypsko szaleje!
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi ,ze to niedługo zmiana czasu,zaś trzeba się bedzie przestawiać!
Też ciekawa jestem metamorfozy spichrza.Bardzo jesteście pracowici! czy na majówke już masz gosci?
Dorotko właśnie dla mnie zaczyna się fizyczna praca w ogrodzie a i malowanki meblowe i dekoracyjne i dom z zewnątrz - jestem niezmiernie szczęśliwa .
UsuńSpichrz nabiera kolorów , ale , ale śniegu już niema i trawa wychynęła
serdeczności
Czyli i u Was śnieg zszedł, a ziemia odmarzła? Wiosna idzie, nie poczeka. Byle cieplej było. Ja też się cieszę na roboty polowe:) Uściski!
OdpowiedzUsuńdwa dni grabienia , czyszczenia i.t.p. Czarek walczy ze spichrzem . Nareszcie Gajowisko po zimie cieszy oczy
Usuńuff, inni w porę przenieśli się na różne godne zaufania platformy, a ja zostałam na wp i co. Teraz chomikuję dawne wpisy, bo mi ich żal, bo żal mi komentarzy. Przy okazji odnalazłam twój adres więc szybko piszę i zostawiam mój nowy nowepogaduszki.wordpress.com. Pozdrawiam i podziwiam rękodzieło
OdpowiedzUsuńBasiu serdeczne dzięki za zameldowanie się w moich blogowych progach - Dośka
UsuńAch, jak zazdraszczam Ci tej roboty!
OdpowiedzUsuńzapraszam zatem do Gajowiska , do pracy fizycznie - umysłowej .
Usuńpozdrowionka
aaaaach - tak wdeptać pod drzwiami prosto w jezioro
OdpowiedzUsuńa ja co ???? najwyżej mogę .... do rymu
Aniu zapomniałam już o stawie kole drzwi
Usuńserdeczności