10 marca 2018

otwarłam drzwi

sobota - się zgadza .
w nocy , koło godz 7:50 Czarek wyrwał mnie brutalnie ze snu . 
 Kafffy mi trzeba w ilości  tradycyjnej , bo inaczej nikt ze mną kontaktu nie nawiąże - ani fizycznie , ani psychicznie , ani paszczowo . 
wypiłam , przystosowałam organizm do funkcjonowanie we wiośnie , otwarłam drzwi i...... wlazłam w kałużę - po kolana . Zaklęłam : mamuśka jego mać i do penisa pana i do odwłoka !!!! Wyrazy te sprowokowały kaloszki tylko i wyłącznie , bowiem w zwyż sięgały jedynie do połowy łydek moich .
Po przebraniu garderoby dolnej , ponownie otwarłam drzwi i bokiem i podskokami wychynęłam na murawę .

- Kochanie kawa czyni cuda skoro kujawiaczkiem od rana ordynujesz - Docent dostrzegł mnie
- to nie kujawiaczek jeno ostrożność , przyroda potrafi być wredna .

obeszłam ja i moja taczka fragment Gajowiska . Wyzbierałam patyki i PATYKI , ułożyłam je na ognisku . Przygotowałam drewniane donice do posadzenie roślin .
Czarek natomiast walczył wraz ze znajomym z dechami wielkimi i wywozili je w świat .

siedlisko nabrało ogłady i można spokojnie kontynuować remont spichrza . Moja wyobraźnia jest nasycona pięknem stylu nowoczesnego ze skansenowskim - tak też będzie we wnętrzu.

zaczynają się prace poza domem i jestem z tego rada. Bedę popełniała foty i tworzyła c.d.  tworzenia naszego Gajowiska .

wieczorowo macham z wajkowskiego  Gajowiska - Dośka

 
 

40 komentarzy:

  1. wytrwała i odważna jesteś.Dobrze zacząć w sobotę, mówili starzy ludzie. Ojciec w sobotę po południu zaczynał żniwa, gdy my stroiłyśmy się na potańcówkę. Na nic, najpierw trzeba było choć po snopku związać.
    Ja leszcze we śnie zimowym:))
    Państwu na wajkowskim Gajowisku życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. odmachuję i życzę by kałuże wyschły, a nie wciągały zdradziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet szybko zmniejszyły się objętościowo za sprawą słońca

      Usuń
  3. Myślałam, że ktoś Ci naszczał był :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A to jeszcze go nie stworzylas? Myslalam, ze jest gotowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mieszkamy tylko rok ...jeden krótki rok , a pracy jest bardzo dużo .Gotowy jest teren i domki , ale my tez musimy mieć komfort życia

      Usuń
  5. 7:50 w nocy??!!! Toż to środek dnia ;-) Zwłaszcza w przyrodzie wiosennej :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6 miesięcy temu to faktycznie był środek dnia . Wracam do trybu letniego i organizm swój przekierowuję czasowo małymi krokami

      Usuń
  6. Bardzom ciekawa spichrza, jego wyglądu po remoncie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro poczynię remontowe foty i tak aż do wykończenia . Ja sama jestem ciekawa co nam wyjdzie

      Usuń
    2. Czekam na fotorelację :-)

      Usuń
  7. To śpiesz się z tymi pracami, bo wredni ludzie twierdza że wrócą mrozy i śniegi.
    Czego oczywiście nikomu nie życzę.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielbię ciebie Stokrotko za taktowna satyrę . Zawieszam zatem prace zadaszone i biegnę do ogrodowskiego.
      macham z Wajkowa

      Usuń
  8. Wpaść z samego rana po kawie do kałuży to niemiła niespodzianka. Może tam przed wejściem by się przydała jakaś kładka czy coś na tę okoliczność? :)
    Udanego remontowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obecnie MOST bo po lekuchnym wyschnięciu bagniście się zrobiło. albo wędkarskie buciory zapinane na ramionach

      Usuń
  9. Gryzmo, Ty to jesteś nie do podrobienia, normalnie Cię koffam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulko i wicek z wersją . Kilka razy zmieniałam miejsce blogowe i pojawiałam się jako ktoś ,,niektoś inny". Po tygodniu codziennego pisania stali Blogerzy od razu mnie rozpoznali.Ten oto blog był własnością ( krótko) - Gryzmolindy . Nagle przeczytałam komentarz : to ty Dośka ????
      macham z pięknego Wajkowa na Podlasiu

      Usuń
  10. Znane mi takie klimaty z czasów dzieciństwa i wczesnej młodości :)
    Wspominam znienawidzone czyszczenie butów w drodze do szkoły albo kościoła, szczególnie wiosną i jesienią jak się z polnej ubłoconej drogi do asfaltowej doszło :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to mimo wszystko wspaniałe wspomnieni i historia dla potomnych

      Usuń
  11. Dla mnie 7:50 to prawie południe hihiihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już niedługo zmienię swój zegar psychiczny na letni . wstając o piątej godzinie , 8 będzie środkiem dnia

      Usuń
    2. Oooooooo widzisz. Ja co prawda nie potrzebuję wstawać tak wcześnie, ale zegar biologiczny wzywa do wstawania ;)
      Jestem rannym ptaszkiem :)

      Nie dziwię się, że na wiosnę przestawiasz swój wewnętrzny zegar - na wiosnę jest tyyyyyleeeeeeeee do roboty!

      Usuń
    3. jest od groma , ale w tym roku więcej kosmetyki . W ciągu jednego roku ja i Czarek postawiliśmy osobiście , bez pomocy Gajowisko do pionu.
      serdeczności z Podlasia - Dośka

      Usuń
    4. Pracowitości faktycznie można Wam pozazdrościć! :)

      Usuń
  12. Znaczy wiosna nadejszła:) Skoro wody po kolana.
    I ja ciekawa jezdem Twoich poczynań spichlerzowych.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę zazdroszczę a trochę nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inteligentny wielki dom , udogodnienia w mieście i.t.p. już za nami . Ten domek mniejszy przyznaję i w sam raz . W domku nowoczesność techniczna .
      przyrodnicza bajka o każdej porze roku - na to czekaliśmy z Czarkiem przeszło 30 lat .
      Cezary jak będziesz kole nas - zapraszam .Wiem że Podlasie w km końca niema

      Usuń
  14. Dosieńko ja rozumiem,że werwę do roboty masz,ale uważajcie na się, grypsko szaleje!
    Przypomniałaś mi ,ze to niedługo zmiana czasu,zaś trzeba się bedzie przestawiać!

    Też ciekawa jestem metamorfozy spichrza.Bardzo jesteście pracowici! czy na majówke już masz gosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko właśnie dla mnie zaczyna się fizyczna praca w ogrodzie a i malowanki meblowe i dekoracyjne i dom z zewnątrz - jestem niezmiernie szczęśliwa .
      Spichrz nabiera kolorów , ale , ale śniegu już niema i trawa wychynęła
      serdeczności

      Usuń
  15. Czyli i u Was śnieg zszedł, a ziemia odmarzła? Wiosna idzie, nie poczeka. Byle cieplej było. Ja też się cieszę na roboty polowe:) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwa dni grabienia , czyszczenia i.t.p. Czarek walczy ze spichrzem . Nareszcie Gajowisko po zimie cieszy oczy

      Usuń
  16. uff, inni w porę przenieśli się na różne godne zaufania platformy, a ja zostałam na wp i co. Teraz chomikuję dawne wpisy, bo mi ich żal, bo żal mi komentarzy. Przy okazji odnalazłam twój adres więc szybko piszę i zostawiam mój nowy nowepogaduszki.wordpress.com. Pozdrawiam i podziwiam rękodzieło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu serdeczne dzięki za zameldowanie się w moich blogowych progach - Dośka

      Usuń
  17. Ach, jak zazdraszczam Ci tej roboty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam zatem do Gajowiska , do pracy fizycznie - umysłowej .
      pozdrowionka

      Usuń
  18. aaaaach - tak wdeptać pod drzwiami prosto w jezioro
    a ja co ???? najwyżej mogę .... do rymu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu zapomniałam już o stawie kole drzwi
      serdeczności

      Usuń