Wielkie mecyje . Za szybko czas gna i ja za nim gnam . Był październik , jest marzec i wiosna ponoć tez jest- ale nie u mnie.
Kapeczkę nas życie pokiereszowało wypadkowo , ale najważniejsze że żyjemy. Docent się śmieje że razem mamy trzy sprawne nogi i trzy sprawne ręce.
Przyznam że pasy samochodowe przyczyniły się do połamania moich kości , lecz bez nich na pewno bym nie popełniała tego wpisu - ewentualnie co poniektórych mogłabym straszyć z niebiesich .
30 marca wybieramy się na targi do stolicy z moim rękodziełem . Jeno jaja ozdobne wydmuchane zawiozę , torby dziergane na drutach wszelakiej ,,maści " zawiozę , swetry zawiozę , obrazki ale, ale z masą na dechach iiii wisiorki zwane dostojnie biżuterią zawiozę też. Teraz trwają wykończenia .
a oto moje Gajowisko w pigułce
https://www.facebook.com/Gajowisko/
macham wieczorowo z Wajkowa - Dośka








No, to chyba wyjaśnia tak długie milczenie! Pomyślałam, że masz już nas dosyć:( Macham wieczorowo spod Poznania!
OdpowiedzUsuńBasiu u nas jak problem to tylko przez duże P. Najważniejsze że żyjemy i zaczynamy funkcjonować prawie ,,po staremu" .
Usuńu nas wiosny generalnie jeszcze nie widać , natomiast wprowadziłam ją przemocą do pomieszczeń i tam się puszcza wiosennie.
Najważniejsze! U nas wiosna, ale za to wieje...Trzymajcie się zdrowo i pamiętaj o nas:):):)
UsuńOj, Doska, uwazajcie na siebie, bo wariatow na drogach nie brakuje. Zdrowia!
OdpowiedzUsuńNo i w ogole nieodmiennie pieknie tam u Was.
Panterko to wina drogowców , ale z nimi nie wygrasz . Aniu zaczynamy Gajowisko uaktywniać malutkimi kroczkami .
UsuńDośko! To zdrowia i żadnych wypadkowych wiecej, brrrr.
OdpowiedzUsuńDorotko przyzwyczaiłam się , że życie jak nas zaatakuje to zaatakuje. Mam wrażenie że ,,egzamin z życia" podnosi poprzeczkę .
UsuńPowodzenia na targach!
OdpowiedzUsuńdziękuję i przyznam że jest nam tym razem nieziemsko potrzebne. Przez okres wypadkowy ponieśliśmy niesamowite straty finansowe .
Usuńmacham rannie
Witaj Dośka.
OdpowiedzUsuńW Gajowisku przy ognisku, tak siedzimy sobie wszyscy....
Gadamy, wspominamy i kiełbaskę zasuwamy.
Pozdrawiam serdecznie.
Michał
na razie Brunecie wstępnie myślimy o ognisku i łakociach ogniskowych.Serdeczności
UsuńO, powodzenia na targach! A co to za targi i gdzie? Może rozpuszczę wici do znajomych w tamtych stronach. Współczuję sezonu wypadkowego, ale dobrze,że wyszliście cało, mimo że poturbowani. Dużo zdrowia!
OdpowiedzUsuńNotario poturbowanie daje się jeszcze we znaki ,wnerwia mnie że nie mogę ciężko i czynnie pracować . Adres w Warszawie tak jak pisałam. w ZOO MARKET generalnie . pozdrowionko
Usuńzdrówka życzę czwartej nodze i ręce.....a wiosna u Ciebie już jest jak widać....
OdpowiedzUsuńPapillonku to zeszłoroczne foty i dzięki za życzenia zdrowotności
UsuńDosiu bardzo współczuję.Życzę zdrówka.Powiem Ci że w Polsce bardzo jest nerwowo na trasach.Zdążyłam się przyzwyczaić do spokojnego ruchu.Szwedzi jeżdżą bardzo ostrożnie..no ale jest o wiele mniej zaludnienia niż w Polsce.A przy tym szerokie drogi .Ale mniejsza o to..Nigdy nie wiadomo co nas trafi..Dosiu kuruj się kobietko..bo na Twojej posiadłości gospodyni musi mieć 100% obrotów.Z wiosną będzie co raz lepiej ..tylko nie przesadzaj z wysiłkiem.ZDROWIEJ i uważajcie na siebie. 🌷🌷☕ pozdrawiam Danka -meszek.blogspot
OdpowiedzUsuńDanuśka jeszcze podlegam opiece medyków i niestety czuje efekty wypadku , ale nic to , gdy zapominam znowu żyję czynnie . Serdeczności Danuśka
UsuńWitaj! Sweterki super i pewnie nie tylko sweterki. Dobrze, że cało wyszliście. Zdrówka dużo dla Was. Teresa Zapraszam do siebie, jak oczywiście będziesz miała ochotę.
OdpowiedzUsuńTeresko wyszliśmy z życiem ale nie koniecznie cało .Wiosna dopinguje nas do działania w siedlisku , a przyznam że troszeczkę pracy mamy.
UsuńPowiem szczerze , ze od dawna mysle , żeby się tam wybrać. Planowałam z bratem i brązowa ale mu się umarło. Jak wiesz z mojego bloga ta druga połowa 2018r, to był horror dla mnie. Krótki czasie umarł brat A,potem mama.
OdpowiedzUsuńTeraz jak dojadę do siebie , to może z kuzynem i jego żona tam do Cieive zawedeujemy.
Bo oni sobie a właściwie on tę przyczepę na kółkach i on uwielbia jeździć , weźmiemy dodatkowo rowery i będzie super , muszę im tę mój pomysł na wspólną wycieczkę podpowiedzieć.
Tak ,że może, może ... to spotkanie nasze po latach odbędzie się.
Tylko trzymaj się i dajecie o zdrowie, bo kurczę ostatnio to życie tak pospiesza... 😉😆
Pa !.Buziaki. 😘
Julka oczywiście że byłoby wspaniale się spotkać . Domki holenderskie maja salon , dwie sypialnie , kuchnię , łazienkę , taras i do tego wyposażone . Serdeczności i do miłego
Usuńi Wy to tak na trzy ręce i trzy nogi? Zdolni, bardzo. Powodzenia!
OdpowiedzUsuńco trzy kończyny to nie cztery Czesiu . Caluchne życie to nauka , a tym razem stałam się leworęczną osobą . Podlasie macha do Pomorza
UsuńDosia, w jakich godzinach będziecie na targach? postaramy się z siostrą zajrzeć, wyciągnę ją na spacer :) a Ty wracaj wreszcie do sił i formy, ale jak trzeba to się oszczędzaj! ściskam
OdpowiedzUsuńElu będziemy jednak 31 w niedzielę od 11 do 18. Fajnie jakbyście zajrzały .Napiszę sms albo Wejdż na stronę ZOO Market , poniewaz targi będa tym razem w kawiarni na Nowym Świecie . Pozdrawiam
Usuń