ja : Czarek chodź do spichrza - warkot z mej paszczy się wydobył telefonicznie. Wnerwił mnie cholernik i nawet walenie z całej siły nie pomogło. No nie chciał ze mną współpracować
on: zaraz kochanie- jak zwykle opanowany i cichy krzyk
ja : zaraz to mnie nie odmrozisz od drzwi!!!! - telefon to faktycznie przydatny wynalazek , a cholernik opierał się i opierał.
i się zaczęło, a co, a poco , a dla kogo i że dzisiaj skoro mróz , a...
faktycznie mróz jest , 60letni metalowy cholerny skobel zamarzł , a do wiosny to ja czekać nie mogę. Streściłam Małżonowi memu potrzebę wejścia do spichrza i do tego bez sprzeciwu. NO BO TAK!!!!
i odwłok blady . Nie da rady chuchnięcie jeżeli owy chuch nie posiada w swoim składzie ankoholu . Do wiosny czasu to ja nie mam ale jutro palnikiem załatwię drania
on: jakim palnikiem kochanie????, brakuje nam jeszcze spalenizny w obejściu , a potem w lesie i cała wieś.... - dogadywał mój prywatny Mąż oczywiście obrzydliwie rozsądny
ja : Zawsze widzisz problemy, po prostu jutro włażę do spichrza!!!!
on: a po co ?
ja : po suszone grzyby - zamiast odpowiedzi zobaczyłam jego wystraszone i mocno zdziwione gałki oczne.
on : jakie grzyby? niema grzybów, niema nic , a nic
ja : a wiesz że Janeczka pożyczy mi książki - zmieniłam bezpiecznie temat
on: książki ?
ja: papierowe , jedna z dziewczyn napisała takie prawdopodobnie do czytania.
on : która? ostatnio opowiadasz mi o samych kobietach,
ja: no tak się złożyło że są tylko kobiety. Faceci blogują w innej , męskiej grupie blogowej.- zaśmiałam się szyderczo
on : kochanie w takim razie nie rób ze mnie wariata!!! Stefam jakiś tam ptak , też jest może kobietą ???
ja : Bażant , Stefan Bażant po prostu
macham wieczorowo Dośka vel Gryzmo
Ale kołujesz nieszczęsnego. My też palnikiem zamarznięte odmrażamy. Ewentualnie zapalniczką.
OdpowiedzUsuńwymyśliłam suszarkę , ale jeszcze nie dotarłam
UsuńPrzy okazji pobytu na stacji benzynowej rozejrzyj się za jakimś rozmrażaczem, pewnie bezpieczniejszy pod lasem, niż palnik :)
OdpowiedzUsuńmamy do wyboru do koloru, ale są w spichrzu
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńu nas jest zawsze pogodowa kołomyja. Znawcy twierdzą że to wina bliskości Bugu.wszędzie leje deszcz, u nas plaża. wszędzie susza , u nas leje . wszędzie mrozy u nas generalnie nie koniecznie .A różniste rozmrażacze mam w spichrzu
UsuńNinko nic nie usunęłam
UsuńCoś dziwnego się dzieje. Widziałam w Kurniku Twój komentarz, nie pamiętam go dokładnie, chyba coś w rodzaju: dziękuję wam, Kury, a następnego dnia było - i jest dalej "ten komentarz został usunięty przez autora" - czyli przez Ciebie chyba? Może włączyłaś coś nieświadomie? Z drugiej strony, następny komentarz jest, hmmmm...
Usuńnie mam pojęcia.wnerwiają mnie komentarze znikające, albo nie mogę wklepać komentarza
UsuńJakby co, to K. K. napisała dwie sztuki, ale to są tomiki wierszy.
OdpowiedzUsuńPrzypadkiem wiem, to uprzedzam :-)
dzięki za info
UsuńTak. Zaświadczam. Stefan Bażant jest kobitą.
OdpowiedzUsuńA na zmarzlinę WD40.
już się dostałam do wnętrza. niestety zamiast łbów mam same nogi
UsuńMam nadzieję, że do mnie dostaniesz się bez walenia głową czy innym łomem....Nowe Rozdanie to ja....
OdpowiedzUsuńdostałam się bez problemu tym razem
UsuńStokrotka też jest kobietą i napisała 4 ksiązki. Ta ostatnia - o Polsce jest jeszcze osiągalna u autorki.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Usuń