był dzień a dokładnie dzień Babci i Dziadka połączony z jasełkami . Przedszkolaki były wspaniałe w caluchnej okazałości
Korzystając z wyprawy do stolicy , odwiedziliśmy znajomych u których nocowaliśmy i teścia Władysława .
Drugiego dnia zmęczeni wielkim miastem , wracaliśmy na nasze Podlasie . Po drodze zjedliśmy rodzinny obiad u przedszkolaka Olinka .
Wieczorem nareszcie byliśmy w naszym wspaniałym domu .
Dzisiaj miał miejsce mój pierwszy raz , a mianowicie smażyłam pączki i dodam nieskromnie że są pyszne
kotowaty z każdym dniem cichnie coraz bardziej . Ma około 19 lat i caluchne dni śpi
pomimo bardzo niskiej temperatury , słońce wspaniale grzeje
wieczorowo pozdrawiam z wajkowskiego Gajowiska - Dośka




Jak to mówią , wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. A robienie paczkow to dla mnie czarna magia, sama jestem jednym wielkim pączkiem bez smażenia ;) Twoje piękne i chciałoby się zjeść przez ekran :) Tule mocno Gryzmo :***
OdpowiedzUsuńOrszulko toć to mój pierwszy raz i zapewne się udały pączki ponieważ smaży się je a nie piecze.
UsuńOwe posiadają urodzę a i smak nie kulawy
wieczorowo - Dośka vel Gryzmo
Raz w zyciu porwalam sie na smazenie paczkow. I NIGDY WIECEJ !!!
OdpowiedzUsuńnie upieram się przy dalszym ciągu .Wiem że mięśnie sobie wyrobiłam
UsuńNigdy nie smażyłam i chyba tego nie popełnię.....
OdpowiedzUsuńnie dosyć że popełniłam to do tego wszystkiego sterta wynikła bezapelacyjnie .Chyba zamrożę
UsuńGratuluje pączkowego debiutu, ja u siebie takowego nie przewiduje, szara codzienność skłania mnie do gotowania, bo trudno się bez niego obejść, natomiast bez mojego pieczenia, smażenia damy radę przeżyć ;)
OdpowiedzUsuńsmażyłam raz pierwszy , łakoci nie wypiekam bo nie umiem , ale przyznam że przy słonych potrawach w sensie że gotowaniu - wypoczywam
UsuńJa bardzo lubię pączki jeść - do smażenia się nie zabieram nawet ;-)
OdpowiedzUsuńPowrót do domu nawet z najcudowniejszego wyjazdu jest najmilsza częścią wycieczki :-)
sprawdziłam samą siebie czi i taki incydent popełnię - dałam radę .
UsuńNoti , tylko przekroczyliśmy Bug , zrobiło się rewelacyjnie w naszej psychice
Fajnie się powraca do takich ładnych wnętrz. Pączków unikam, jem raz, może dwa w roku, nigdy nie smazyłam i jakoś nie mam ochoty.
OdpowiedzUsuńpączki sobie posmażyłam i jest ich od groma . Jutro będą na śniadanie , na obiad , na kolację. Po jutrze będą na śniadanie , na obiad , na kolację i.t.d ten ,,tłusty czwartek" trwać będzie aż strawa karnawałowa nie zniknie
UsuńNie smazyłam, ani nie zamierzam, niezbyt je lubię, a cena w sklepie sprawia, ze ekonomicznie tez nie czuję sensu ;)
OdpowiedzUsuńSmutno, że koteczek powoli odchodzi, ale dożył zacnego wieku. Życzę mu dużo dobrych dni u Was i zdrówka ♥
pierwszy raz i nawet nie kulawe mi wyszły i jestem zadowolona - uwielbiam wszelaką niezależność .Kotowaty natomiast z ociepleniem się ożywił
UsuńPączki pysznie wygladaja i pewnie tak też smakują, jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się ich upiec, choć jeść bardzo lubię. A koteczek niezwykle długowieeeeczny.
OdpowiedzUsuńMiłego karnawału!
amelio uczę się przed wakacjami wypiekać słodkie cuda , które niestety są oporne i felernie wychodzą - pączki wyjątkowo fajne
UsuńA ja nie lubię pączków...
OdpowiedzUsuńano fajnie że ludzie się różnią nie tylko smakami , wyglądem , charakterami i.t.p. Ja lubię i ci których znam też
UsuńTaki dom pachnący pączkami i mruczącym kotem to potrafi sie przysnić w wielkim mieście:))
OdpowiedzUsuńCzesiu ano nie lubię ,,zimnych" gniazd , takich w których jest ,,niechcenie" i lodowate serce .Dlatego z uwielbieniem ,,rozpalam ogień" każdego dnia
UsuńUwielbiam pichcić, a pączki były na liście marzeń do zrealizowania dawno temu. Zawsze wychodzą pyszne. Teraz najbardziej lubimy je w wersji mini.
OdpowiedzUsuńwypoczywam podczas pitraszenia .Najgorsze są wyjazdy powolniakowe ( weekendowe)i stołowanie się w restauracjach.Tak jak już pisałam , przygoda z pączkami to mój pierwszy raz
UsuńMmmmmmmm,pączki, takie domowe najlepsze i jeszcze ciepłe!
OdpowiedzUsuńDosieńko ,nei próznujecie nawet w zimową porę, mam nadzieję,że jednak nie zapominacie o odpoczynku i nabieraniu sił na wiosne,bo jak sie juz ta wiosna rozbuchnie to wiesz, ze nie usiedzisz w domu,tylko bedzie Cię z każdej strony domostwa i ogrodostwa wzywać :)))))
Dosko ja jeszcze dam Ci super przepis na przepyszne paczusie z jarmarków niemieckich , smażylismy,wyszły przepysznie.
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=JnjFRLnWikk