16 stycznia 2018

był dzień

był dzień a dokładnie dzień Babci i Dziadka połączony z jasełkami . Przedszkolaki były wspaniałe w caluchnej okazałości


Korzystając z wyprawy do stolicy , odwiedziliśmy znajomych u których nocowaliśmy i teścia Władysława .
Drugiego dnia zmęczeni wielkim miastem , wracaliśmy na nasze Podlasie . Po drodze zjedliśmy rodzinny obiad u przedszkolaka Olinka .

Wieczorem nareszcie byliśmy w naszym wspaniałym domu .

Dzisiaj miał miejsce mój pierwszy raz , a mianowicie smażyłam pączki i dodam nieskromnie że są pyszne 





kotowaty z każdym dniem cichnie coraz bardziej . Ma około 19 lat  i caluchne dni śpi




pomimo bardzo niskiej temperatury , słońce wspaniale grzeje




wieczorowo pozdrawiam z wajkowskiego Gajowiska - Dośka

24 komentarze:

  1. Jak to mówią , wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. A robienie paczkow to dla mnie czarna magia, sama jestem jednym wielkim pączkiem bez smażenia ;) Twoje piękne i chciałoby się zjeść przez ekran :) Tule mocno Gryzmo :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulko toć to mój pierwszy raz i zapewne się udały pączki ponieważ smaży się je a nie piecze.
      Owe posiadają urodzę a i smak nie kulawy
      wieczorowo - Dośka vel Gryzmo

      Usuń
  2. Raz w zyciu porwalam sie na smazenie paczkow. I NIGDY WIECEJ !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie upieram się przy dalszym ciągu .Wiem że mięśnie sobie wyrobiłam

      Usuń
  3. Nigdy nie smażyłam i chyba tego nie popełnię.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dosyć że popełniłam to do tego wszystkiego sterta wynikła bezapelacyjnie .Chyba zamrożę

      Usuń
  4. Gratuluje pączkowego debiutu, ja u siebie takowego nie przewiduje, szara codzienność skłania mnie do gotowania, bo trudno się bez niego obejść, natomiast bez mojego pieczenia, smażenia damy radę przeżyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smażyłam raz pierwszy , łakoci nie wypiekam bo nie umiem , ale przyznam że przy słonych potrawach w sensie że gotowaniu - wypoczywam

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię pączki jeść - do smażenia się nie zabieram nawet ;-)
    Powrót do domu nawet z najcudowniejszego wyjazdu jest najmilsza częścią wycieczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdziłam samą siebie czi i taki incydent popełnię - dałam radę .
      Noti , tylko przekroczyliśmy Bug , zrobiło się rewelacyjnie w naszej psychice

      Usuń
  6. Fajnie się powraca do takich ładnych wnętrz. Pączków unikam, jem raz, może dwa w roku, nigdy nie smazyłam i jakoś nie mam ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pączki sobie posmażyłam i jest ich od groma . Jutro będą na śniadanie , na obiad , na kolację. Po jutrze będą na śniadanie , na obiad , na kolację i.t.d ten ,,tłusty czwartek" trwać będzie aż strawa karnawałowa nie zniknie

      Usuń
  7. Nie smazyłam, ani nie zamierzam, niezbyt je lubię, a cena w sklepie sprawia, ze ekonomicznie tez nie czuję sensu ;)
    Smutno, że koteczek powoli odchodzi, ale dożył zacnego wieku. Życzę mu dużo dobrych dni u Was i zdrówka ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz i nawet nie kulawe mi wyszły i jestem zadowolona - uwielbiam wszelaką niezależność .Kotowaty natomiast z ociepleniem się ożywił

      Usuń
  8. Pączki pysznie wygladaja i pewnie tak też smakują, jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się ich upiec, choć jeść bardzo lubię. A koteczek niezwykle długowieeeeczny.
    Miłego karnawału!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. amelio uczę się przed wakacjami wypiekać słodkie cuda , które niestety są oporne i felernie wychodzą - pączki wyjątkowo fajne

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. ano fajnie że ludzie się różnią nie tylko smakami , wyglądem , charakterami i.t.p. Ja lubię i ci których znam też

      Usuń
  10. Taki dom pachnący pączkami i mruczącym kotem to potrafi sie przysnić w wielkim mieście:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu ano nie lubię ,,zimnych" gniazd , takich w których jest ,,niechcenie" i lodowate serce .Dlatego z uwielbieniem ,,rozpalam ogień" każdego dnia

      Usuń
  11. Uwielbiam pichcić, a pączki były na liście marzeń do zrealizowania dawno temu. Zawsze wychodzą pyszne. Teraz najbardziej lubimy je w wersji mini.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypoczywam podczas pitraszenia .Najgorsze są wyjazdy powolniakowe ( weekendowe)i stołowanie się w restauracjach.Tak jak już pisałam , przygoda z pączkami to mój pierwszy raz

      Usuń
  12. Mmmmmmmm,pączki, takie domowe najlepsze i jeszcze ciepłe!

    Dosieńko ,nei próznujecie nawet w zimową porę, mam nadzieję,że jednak nie zapominacie o odpoczynku i nabieraniu sił na wiosne,bo jak sie juz ta wiosna rozbuchnie to wiesz, ze nie usiedzisz w domu,tylko bedzie Cię z każdej strony domostwa i ogrodostwa wzywać :)))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Dosko ja jeszcze dam Ci super przepis na przepyszne paczusie z jarmarków niemieckich , smażylismy,wyszły przepysznie.

    https://www.youtube.com/watch?v=JnjFRLnWikk


    OdpowiedzUsuń