remanent powinnam wykonać blogowy w recepcji mej .
Onegdaj podczas przeprowadzki coś się pozmieniało a co za tym idzie poginęło .
Biegam po blogach szukając znajomych blogerów i biegam i biegam i ...niema tego złego , ponieważ poznaję nowe osobniki z zadowoleniem .
dokonam ogłady przy następnych silnych mrozach .
wieczorowo pozdrawiam z zasypanego śniegiem Wajkowa - Dośka walcząca z kluczami pode drzwiami
p.s. sarenki z pięknymi rzęsami , zeżarły mi krzewy i przycięły tuje i bluszcz zimozielony i generalnie lista jest długa

Jak juz sie bedziesz remanentowac, to uprzedzam, ze moj blog jest zamkniety, ale jest i jesli chcesz to oczywista kluczyk sie dla Ciebie znajdzie. bezodwrotu9@gmail.com jesli dasz znac. Nic na sile:))
OdpowiedzUsuńna kulinarny trafiłam z przyjemnym zaskoczeniem
UsuńKulinarny zarasta chwastami bo nawet jak gotuje to mi sie pisac nie chce;)
UsuńStar , najważniejsze że droga do Ciebie odśnieżona i kontakt jest
UsuńZaszczel sarenki, co Ci beda zielen wyzeraly. Albo najpierw z nimi pogadaj, postaw ultimatum i daj jeszcze jedna szanse. :)
OdpowiedzUsuńalbo zakutam krzewy torbami foliowymi . Muszę coś popełnić bo zostanie łąka
UsuńTo folie beda zarly.
Usuńnie zeżrą , widzę u niektórych sąsiadów sąsiadów
OdpowiedzUsuńPrzyślij do mnie te sarenki, tuje wielkie i jeśli one nie przybedą do mnie to czeka mnie pila motorowa...
OdpowiedzUsuńOrszulko azymut im zapodam i pognam ku tobie , a wiosną ślimaki wypędzę tą samą trasą
UsuńMimo wszystko chciałabym spotkać takie piękne sarenki z jeszcze piękniejszymi rzęsami.
OdpowiedzUsuń:-)
Stokrotko u mnie ci dostatek raczych zwierząt i nie tylko .Zapraszam latem zatem
UsuńDorotko, ja tez mam problem, żeby do Ciebie dotrzeć na blog. Jak widzę na innych blogach, ze napisałaś, to Cię odwiedzam. Mój blog w końcu marca zamkną. Jeśli masz ochotę wrócić do swoich początków (już 11 lat temu), to zobacz komentarze pod moim niedawnym wpisem - powtórką p.t Kassa. Jesteś tam obecna i to nie raz ! :) Ściskam!
OdpowiedzUsuńHaneczko zaraz poszukam nowego adresu Twego
UsuńNo to masz problem...a sarenki niestety jak nie zabezpieczysz na zimę roślin jakąś cienka otulina to Ci będą co roku zjadać.Ja w pierwszym roku zielona byłam ,i wszystko co lubią pozjadały..Teraz już mądra jestem i wiem co zajadają a co omijają ..No to sobie zabezpieczam.U mnie odwilż::))
OdpowiedzUsuńDanuska musiałabym okryć caluchne moje siedlisko
Usuńklucze, drzewka, sarenki, wszystko razem dodaje Ci rumieńców:)) NIe gniewaj się na płochliwe, sianka poprósz w sadzie
OdpowiedzUsuńCzesia sianko je przyciągnie i przy okazji zeżrą resztę roślinności . Muszę po prostu przeczekać
UsuńJa bym tym sarnom nawet dała zjeść krzaki, byle znów przychodziły ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś bywały, ale to było wieki całe temu...
gdy zamieszkałam w Gajowisku patrze na sarniaki innymi kategoriami . Uwielbiam je , ale szkodnikami są że ho cho ho
Usuńpozdrawiam