no i mi się zapomniało , jak to działa , w sensie że blogowisko.
Dobrze , że na fejsie mam z Wami kontakt - w sumie prawie ze wszystkimi.
Że u mnie jest zima zasypana śniegiem w płytkich miejscach po kolana , to żadna rewelacja .
Raz drogę mamy a inną razą znika w nicość. A gdy ujawnia się , to błyszczy lodem jak - po prostu daje po gałkach ocznych , nie ma przyczepności butów , kół samochodowych , ani niczego. Oczywiście że sypią piachem , ale gdy ma miejsce sypanie dwóch metrów na odcinku 5 km to człek , czyli ja , parska śmiechem myśląc o inteligencji ,,piaskarki".
Kilka dni prądu nie było , generalnie to nie problem , bo to i piece chaupę ogrzewają, sień zastępowała chłodziarkę , a zamrażarkę zastępowały plastikowe pudła z gastronomią , schowane w śniegu. Napomknę że Mąż mój prywatny odśnieżał i zmienił lokalizację pudeł , ale nic to , odwilż idzie w sumie prawdopodobnie.
Corona na Wirusie dotarła i do mnie , pomimo że formalnie w Wajkowie ludzie nie mieszkają ( taką informację otrzymała młoda niewiasta , gdy chciała żeby drzewo zwalone z drogi zdjęto). Spowodowała owa niedowład finansowy , który nas nie oszczędził . I tym razem sobie poradzimy ..mam nadzieję . Problemy medyczne nas na szczęście omijają , a może nie mamy czasu na przyłapanie ich na czynieniu złych uczynków.
Kończę właśnie trzeci sweter . Mam zamiar uruchomić w Gajowisku mały sklepik z maskotkami , serwetami , swetrami i innymi różnościami AMI .
Dzisiaj wiosennie ciepieluchy śpiewały , sójki żarłocznie okupują karmnik , sikorkowate dzielnie walczą o gastronomię . Kociambra wielka zimowo , niema ochoty na opuszczanie ciepłego gniazda ,psia Tusia coraz dłużej okupuje ogródeczek . Lis nocą gania kuropatwy i bażanty przebywające w siedlisku.
Okalający nas las jest sosnowy i dzięki temu ciągle zielony. Szkoda że drogi leśne są niedostępne . Bug oddalony od Gajowiska 100m jest mocno oblodzony. Prawie caluchna wieś jest na wzniesieniu , a co za tym idzie prawdopodobnie bezpieczna.
na zakończenie życzę WSZYSTKIM zdrówka , powodzenia finansowego - Tym , którzy mają firmę i generalnie Tym którzy pracują . POWODZENIA .
z Podlasia MACHAŁA zimowo , ale nie ozięble i tradycyjnie Gryzmolinda vel Dośka
Dosiu, kopę lat! Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że zostawiłaś ślad w postaci komentarza i teraz mogłam po tej nitce do twojego kłębka...
OdpowiedzUsuńBo ja przywiązuję się do ludzi, nawet w necie, i jak mi znikają z tego wirtualnego świata to mi żal...
Pozdrawiam serdecznie z mokrego i deszczowego Oregonu,
Motylek
https://szafunierka.blogspot.com/ sobie zanotowałam królika
OdpowiedzUsuńDosiu kochana - nie mam konta na fejsie, ale dodałam Cię już do listy blogów, które czytuję, więc dopóki nie przeniesiesz się na inny portal, nie znikniesz mi z pola widzenia.
OdpowiedzUsuńHultajstwo nadal ma głowę pełną pomysłów a w tym dorównuje mu Kruszynka tylko ja już mam mniej czasu by o tym wszystkim pisać.
Serdeczności!
Motylek
nic to , zaglądam czasami , wyczytuję to i owo i biegnę przed siebie
UsuńCzasem podpateuję Cię na fb, ale bez komentarza, gdyż tam jestem firmą. Jeszcze oddychamy, ale z poważną zadyszką. Zima mi nie przeszkadza, cała reszta a jakże.
OdpowiedzUsuńmiło mi że mnie Podpatrujesz . ja tez w zasadzie nie mam problemu z zimą . Ale z resztą - masakra
UsuńZnajdę Cię. A zimy zazdraszczm, chociaż tutaj mieliśmy tygodniowy zawrót śniegowy. Nawet bałwany dzieciaki lepiły. Zdrówka i spokoju wszelakiego.
OdpowiedzUsuńzdrówka i spokoju życzę . będę rada gdy mnie Znajdziesz . Pozdrowionka
UsuńWitaj Dosiu!
OdpowiedzUsuńDobrze, że znowu jesteś.
Dziękuję za wizytę u mnie i zapraszam częściej :-)
Pozdrawiam serdecznie.
zaglądam kiedy tylko czas na to pozwoli. pozdrowionka
UsuńGryzmolindo, można Wam jakoś pomóc?
OdpowiedzUsuńKOCHANA ISTOTKO wielkie dzięki . mam nadzieję że sezon będzie owocny .tradycyjnie macham Dośka vel Gryzmo
UsuńDosiu, jakzes mnie ucieszyla swoja u mnie obecnoscia. Myslalam juz, ze zima Cie polknela i ze czekasz w swojej chatce na wiosenne roztopy. Wlasciwie to one juz sie zaczely i oby juz zima nas w tym sezonie nie zaskoczyla. U moich dzieci w Bieszczadach podobnie jak u Ciebie i oby do Wiosny!
OdpowiedzUsuńMoc cieplych serdecznosci dla Was wszystkich Dosienko :)
kochana Alenko, rzadko bywam na blogowisku. z głębi serducha przytulam
UsuńZima w tym roku rozszalała się na dobre. Na szczęście nas wszystko bezpiecznie omija. Niech tak zostanie. Zdrówka i powodzenia w blogosferze. :)
OdpowiedzUsuńserdeczności z wiosennego podlasia
UsuńPróba generalna Dośko. Też żem wywalona?
OdpowiedzUsuńBezowa
OdpowiedzUsuń